„A we wszystkie noce z czwartku na piątek dam ci uczestnictwo w tym śmiertelnym smutku, który odczułem w Ogrodzie Oliwnym. I żeby Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, którą zanosiłem wówczas do mego Ojca wśród wszystkich Moich udręczeń, będziesz wstawać między godziną jedenastą a północą, by w ciągu godziny klęczeć wraz ze Mną z twarzą pochyloną ku ziemi. A czynić to będziesz tak dla uśmierzenia gniewu Bożego, błagając o miłosierdzie tak dla grzeszników, jak dla złagodzenia w pewien sposób goryczy, którą czułem z powodu opuszczenia Apostołów, tak iż musiałem czynić im wyrzuty, że nie mogli czuwać ze Mną jednej godziny”powiedział Pan Jezus do św. Małgorzaty Marii Alacoque.

To nocne czuwanie staje się okazją nie tylko do rozważania tajemnicy Męki Jezusa, ale także do ofiarowania Bogu zmęczenia, dodatkowego trudu wstawania w nocy za grzeszników oraz dusze w czyśćcu cierpiące.

Godzinę świętą można odprawiać w kościele w obecności Najświętszego Sakramentu, ale również w jakimkolwiek innym miejscu; we wspólnocie lub prywatnie.

Ważne jest, by w czasie tego nabożeństwa całym sercem zbliżyć się do Jezusowego Serca i rozmyślać nad Jego Męką i śmiercią lub nad Jego niepojętą miłością objawioną nam w ustanowieniu Najświętszego Sakramentu.

Taki jest początek nabożeństwa Godziny Świętej, które już przeszło dwa wieki istnieje w Kościele świętym.

 

Papież Pius XI nazywa Godzinę Świętą praktyką miłości i wynagrodzenia. W encyklice MISERENTISSIMUS REDEMPTOR przypomina, ze Pan Jezus zlecił dwie pobożne praktyki św. Małgorzacie Marii: „By przyjmowali z intencją ekspiacyjną tak zwaną komunię wynagradzającą oraz by praktykowali nabożeństwo nazywane słusznie Godziną Świętą, oddając się przez pełną godzinę modlitwie i pokutnym błaganiom”.

Natomiast papież bł. Paweł VI w liście apostolskim o kulcie Eucharystii, skierowanym do wszystkich biskupów w 1970 roku, wymienia Godzinę Świętą wśród wielu różnych form pobożności eucharystycznej.

Ludzie praktykujący „Godzinę Świętą” są prawdziwymi przyjaciółmi Serca Pana Jezusa.
Do takich przyjaciół Serca Jezusowego należał św. Jan Paweł II. W czasie rekolekcji watykańskich w 1976 roku, jako kardynał mówił: „I oto Kościół stale szuka owej wówczas utraconej godziny Ogrójca, aby uczynić zadość za tamto opuszczenie, za tamtą samotność Mistrza, która zwiększyła cierpienie Jego duszy”.

„Modlitwa w Ogrodzie Oliwnym wciąż trwa” – powtarzał Karol Wojtyła. I on uczestniczył w tej modlitwie „gdy w każdy czwartek odprawia nabożeństwo „pocieszenia Jezusa”, w którym pragnie przeprosić Go za osamotnienie w pustych kościołach świata” – zaświadczył wierny świadek życia Ojca świętego ks. Tadeusz Styczeń.